Patrzę na swoje dziecko i widzę siebie ...te same reakcje,
podobne wybory i decyzje... jestem dumna, ale...znam swoje wady: zapominam o
sobie, gdy zajmuję się innymi, wszystko jedno czy dziećmi, rodziną, dziećmi
szkolnymi, czy zabłąkaną duszą, której akurat trzeba pomóc...zawsze wszystko
biorę na siebie.... Gdy ma się dwadzieścia lat proste sprawy wydają się trudne,
proste rozwiązania nie przychodzą do głowy...
Miłośniczka poezji, gór i sztuki. Kocham codzienność, lubię " nie mieć nic na głowie". Kocham ludzi. Kiedyś zaczęłam publikować zapiski z zeszytu na nieistniejącym już blox.pl. Moje dzieci dorosły,a ja wciąż utrwalam emocje , przemyślenia, czasem irytacje. Piszę o samotności i radości, polityce i szkole, ale bywa, że milczę, gdy zbyt boli, bądź zbyt cieszy i szczęście boję się spłoszyć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dzieci dorosłe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dzieci dorosłe. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)