sobota, 23 marca 2019

Sylwester




Szczęście to padający śnieg w sylwestra, migające światełka na ulicach miasta...
Radość to oświetlone mosty na Odrze, spacer zaśnieżoną Starówką Wrocławia...
Szczęście , to podróż tramwajem, zakupy w supermarkecie, piosenki Kaczmarskiego, ośnieżone drzewa w parku, ciepła herbata w domu, dzieci krzątające się po mieszkaniu...
Każdy uśmiech, każdy mały smutek, spojrzenie bliskiej osoby, i praca, praca, praca...
Ciekawy film, książka Tokarczuk, wiersze Szymborskiej, spacer z psem....

Szczęście to zwykły Sylwester w domu. Byłam sama z dziećmi. Nie zdążylismy nic przyszykować! Tak wyszło.To był jeden z najfajniejszych Sylwestrów w moim życiu. Okazuje się, że nie potrzebna jest ta cała pompa, szampan, żarcie, aby zaistniał nastrój! Oglądaliśmy program w telewizji, relacje z Sylwestra na całym świecie, śledziliśmy sylwester w Internecie - we wszystkich większych miastach Globu. Dobrze, że mamy dwa komputery. Zdziwiłam się, że tyle ludzi tuż przed dwunastą, śle jeszcze życzenia, komunikuje się przez Net.
Taki niezwykły Sylwester spędziłam kiedyś w schronisku w górach, gdzieś w Zwardoniu. Dwadzieścia stopni mrozu, śnieg, po trochu szampana w metalowych kubeczkach, dobra muzyka do tańca. Wyszukane stroje - grube swetry, spodnie i trapery... Bawilibyśmy się do białego rana, gdyby nie wyłączyli światła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz