sobota, 13 sierpnia 2022

Antoni Libera Madame


 Czytając  „Madame” powróciłam myślami do  czasów szkolnych. Choć Antoni  Libera reprezentuje inne pokolenie,ale doświadczenia życia w późnieszym PRL-u były podobne . Zachwycałam się tymi samymi lekturami:  Conradem, egzystencjalizmem, chodziłam do Instytutu Kultury Francuskiej, w domu szumiało radio Wolna Europa no i też trójkowa „Lista przebojów”, „Zgryz”, kiepsko nagrane piosenki Kaczmarskiego i innych ( na to  musiał Libera troszkę poczekać). Podobnie żyłam na pograniczu marzeńi rzezcywistości  utożsamiałam  się z bohaterami literackimi, cytowałam poezję, nieakceptowałam obłudy.

W „Postscriptum” poznajemy genezę powieści. Jest stan wojenny, autor ukrywa się, i aby odciąć się o rzeczywistości, trochę w celach terepautycznych zaczyna pisać , z czasem owo pisanie przeradza się w tworzenie. 

Fabułę "Madame"  tworzy zapis doświadczeń i emocji narratora - bohatera. Powieść rozpoczyna ciekawie opowiedziana historia szkolnych wybryków, fascynacji źle widzianym wówczas jazzem - symbolem „zgniłego Zachodu", teatrem szkolnym, Szekspirem i Goethem. Zarówno szkolny zespół jazzowy jak i teatr zostały karnie rozwiązane.

Dowcipnie ukazane funkcjonowanie uczniów i nauczycieli w ówczesnej peerelowskiej szkole i drobne, ale ważne reakcje tych, którzy doceniają działania młodych opierających się zasadom oraz tych ,którzy tłamsili wszelakie przejawy wolnego myślenia - to tylko wstęp do głównego wątku: zauroczenia bohatera Madame – profesorką od  francuskiego.

Poszukiwania informacji o nauczycielce prowadzą do odkrywania tragicznej i zarazem romantycznej historii jej rodziców  w kontekście wojny w Hiszpanii i komunizmu, więzienia, podejrzanych wypadków, absurdów rzeczywistości.  Wiele lat później niż historia z powieści moja mama też przeżyła podejrzany wypadek samochodowy, podejrzany, bo na trawniku daleko od ulicy. Mama wybierała się  do sklepu, nie pozwoliła mi iść ze sobą, dlazcego?! Miałam wtedy 8 lat. Milicjant, który wjechał na alejkę mijając chodnik i pokaźny trawnik, został uniewinniony. Dziś próbowałabym rozwikłać tę historię i inne dziwne sytuacje z mego dzieciństwa, jak ciężkie zatrucie czymś chemicznym mojej mamy. Jednak ci ludzie, starsi od moich rodziców, albo już nie żyją, albo są bardzo wiekowi i pewnie  nie serfują w necie.

Kim jest Madame, jak została dyrektorką szkoły, przecież wiadomo, kto wtedy mógł zająć takie stanowisko? Coś o tym wiem. Mój tata nie mógł zostać kierownikiem badań, mimo osiągnięć naukowych, patentów, ponieważ nie należał do partii i  nie miał pochodzenia robotniczego.


Tłem historii są realia i absurdy PRL-u: wyjazdy za granicę na zaproszenie francuskiej uczelni, które nie były takie oczywiste, handel kawiorem, wstęp do obiektów kultury, wystawa Picassa, relacje na uczelni, w szkole; retrospekcje sięgają gen.Franco i różnych interpretacji tamtych wydarzeń.


Powieść tworzą emocje bohaterów zmagających się z ówczesną rzeczywistością, fascynacje literackie bohatera. Utwór przeplatają fragmenty poezji, dramatów, odzwierciedlające przeżycia maturzysty, czasem nawet mini interpretacje utworów. Świat uczuć, rozterek, pragnień pochłania nas. Antygona, Kreon, Fedra, Faust, Szekspir, Goethe, Rasin - przemawiają w imieniu narratora, który prowadzi grę z Madame, komunikując się słowami literackich postaci, choć nie jest pewny, czy profesorka wykona kolejny ruch, czy zrozumie...? Romas, który tlił się w wyobrażni, będzie istniał w pamięci kolejnych roczników.Typowe uczucia nastolatka mieszają się z historią. Podążając śladem Madame przenosimy się w czasy totalitaryzmu, przez chwilę czujemy tak jak ówcześni ludzie, szukający wolności, pragniemy aby Madame udało się wyjechać do Francji

czwartek, 24 lutego 2022

Inwazja Rosji na Ukrainę

 Jest 4.40. Putin zaatakował Ukrainę.


Działa Internet, ludzie idą do pracy, jeżdżą tramwaje..., Asia boi się klasówki..., ktoś myśli o wagarach, ktoś planuje wakacje..., ktoś zakochał się, ktoś rozstał, w domu cicho, wszyscy śpią... . Ktoś....

Zwykła codzienność - czy stanie się marzeniem? Już jest odległym pragnienem dla Ukrainców.

Wojna w 21 wieku? Wydaje sie czymś absurdalnym po doświadczenach II wojny światowej. A jednak!

Europa znów stanie przed problemem : ryzyko wojny globalnej czy wolność jednego państwa? 

Czy za cenę pokoju zniknie wolne państwo?  Jaką szansę ma naród sam walczący o niezawisłość j ze wsparciem moralnym Unii i USA? 

Czy Putin nie zechce zająć kolejnych krajów z byłego Układu Warszawskego?

Wciąż siędziwię,że po doświadzceniu II Wojny , prawe w środku Europy trwa wojna ,w której atakowani są cywile

Warszawa, 24 lutego 2022 r.


wtorek, 22 lutego 2022

Agresja na Ukrainę- naiwne pytania

 

"

Znowu, jak zawsze nie ma pytań pilniejszych od pytań naiwnych" pisała Wisława  Szymborska


Pisane nocą 21 lutego 2022 roku.


Ten rok miałby być lepszy, miała skończyć się pandemia, mieliśmy zmądrzeć i dostrzec człowieka , naturę.
Czy nie   możemy nic zrobić z Putinem? Dlaczego wciąż zwycięża despotyzm, totalitaryzm, polityczna bezczelność?
Czy nie da się pokojowo uspokoić Rosji?
Czy pokój na świecie musi być okupiony zniewalaniem  innego narodu?
Pamiętam na YT apel do świata studentki z Ukrainy z czasów Majdanu...
Pamiętam jak parę lat temu o Majdanie opowiadała na lekcji uczennica z Ukrainy, łzy w jej oczach, grobowa ciszę w rozgadanej klasie...
Olimpiada w Soczi - Krym
Olimpiada w Pekinie - kolejne rejony.
Co dalej?
Pragnę pokoju, zwykłej codzienności , zwykłych problemów... ale co dalej?! Rodzi się komórka wojenna.
Czy ta bańka oznaczająca śmieć, zabijanie, przemoc pęknie?
Czy przestaniemy kłócić się o bzdury, pomyślimy o głodzie, o naturze,  o człowieku , o Ziemi ?
Czy polityka musi być zależna od pieniądza?
Czy wielkiej kasy nie można przeznaczać na nakarmienie głodnych, na leki, naukę i badania, które służyłyby Ziemi i nam?
Czy...?
" Nie ma pytań pilniejszych od pytań naiwnych"
http://zwierzenianoca.blogspot.com

piątek, 11 lutego 2022

Spotkanie kolejne z Maruszem Szczygłem

 Polski ład, pandemia, widmo wojny w Ukrainie, wszelkie absurdalne lex-y, wojny o nic dla zasady i poczucie odchodzącej normalności, straty tego, co osiągnęliśmy, poczucie, że żyjemy w matryksie, że znów "Dziady" mogą nie podobać się władzy,a sędzia może być odsunięty za prawdę....

Co jeszcze nas czeka ... ? Ja tym czasem spędzam czas z   "Nie ma" Mariusza Szczygła.

Ogródu już nie ma, czegoś nie ma tak jak w rozdziale  "Rzeka". „Nie ma” - to lużne reportaże a właściwie opowieści o tym, co jest, co znika, co minęło. Luźne skojarzenia, urywki myśli o ojcu tyranie, ojcu samobójcy, o uzależnieniu od ojca, o kotce, która odeszła po kilkunastu latach, zostawiając pustkę i cierpienie... I autor, który znów jawi się, jako filozof, poeta…

Reportaże o końcu świata i początku nowego przejmują refleksją o sensie egzystencji. Wspomnienie o roku 2012, gdy miał nastąpić koniec świata prowokuje do refleksji o naszych końcach świata. Bohater opowiada i uzależnieniach, ucieczkach w świat gier i od tego świata podróżach i "Biegunach" Olgi Tokarczuk. Ta książka uświadomiła mu, że każdy koniec oznacza początek czegoś nowego, jak te psujące się jabłka, które obierał, dały początek kompotowi.  Czy początkiem będzie pokój w podtatrzańskiej wiosce?

Przeczucie wojny. Wojny są od wieków, czy będzie kolejna? Po wojnie powstają dzieła o pięknej wojnie, o umieraniu. Czytam o rozmowie z żołnierzem, który wrócił z wojny o Krym. Nie zaskoczyło mnie, że między starciami grają na telefonie, w końcu muszą się odstresować. Urzekła mnie za to odpowiedź żołnierza, który cieszy się, że przeciwnicy jeszcze żyją. Wojna to zabijanie a nikt normalny nie chce zabijać,...Nawet na wojnie.

Reportaż o Karolu, który był Karoliną, to właściwie nie reportaż, gdzie zdania ładnie  wynikają z siebie, są jasne, zrozumiałe.Reportaż o Karolu to opowieść o człowieku, który nie ma, który tęskni, obawia się, który jest szczęśliwy, że jest  Karolem. Dla mnie to kolejna poetycka wizja bohatera stworzona przez Szczygła. Losy Karola to połączenie behawioryzmu Hemingway'a z poezją. Jakieś rzucone fakty, pozornie nieistotne kreują postać. W tym reportażu Szczygieł pozwolił sobie na komentarz, wyjaśnił sytuację, być może niezrozumiałe dla niewrażliwego czytelnika.Dlaczego  Karol cieszył się, że przeżywają go " homoniepewny"? Bo zobaczyli w nim mężczyznę. 

piątek, 4 lutego 2022

Spotkanie kolejne z Mariuszem Szczygłem

 

Spotkania kolejne...z ojcem w Pradze czeską muzyką i czeskim patriotyzmemnn i... z czeskim językiem. Potem poznajemy historię Ewy i jej pamiętnika zapisanego w Excellu. Tak w Excellu… Mała dziewczynka, która kupowała rodzicom wódkę, znalazła zmarłego ojca, w szkole była najlepsza, bo tak postanowiła, ale jak wstydziła  się brudnych nóg na wuefie! W domu nie było bieżącej wody, nie było niczego poza pijanym towarzystwem. Mimo wszystko to historia o tym jak cieszyć się życiem, o dobrych ludziach i o tym jak stać się silnym.


Uwielbiam styl tekstów Szczygła, prosty i zarazem  poetycki język, urywane myśli, żywy zapis rozmowy i jego komentarze jak ten na wstępie do historii Ewy o najważniejszym, które zaskakuje, o którym nie wiemy, że zdarza się właśnie.
Sposób kreowania wątku w tekstach Szczygła przypomina poezję. Przykladem  historia Ludwiki i Zosi Woźnickiej. Jedna jest pisarką, druga bardziej krytykiem. Obie bliżniaczki, popełniają samobójstwo, dlaczego?
To nie jest tekst chronologicznie opisujący losy pisarki, przypomina bardziej rozsypane notatki. Przez to intryguje, przez to czyta się jak poezję, łącząc luźne skojarzenia, zapiski rozmów. 

 

środa, 2 lutego 2022

" Nie ma" - zaczarowane spotkania Mariusza Szczygła

 


Pierwsza  historia „Czytanie ze ścian". Podróż metrem, rozważanie o ludziach, o nas, o tym, że gramy zawsze, że gramy jadąc tramwajem. Nasza postawa to gra dla widzów współpodróżnikow, gombrowiczowska forma inaczej. Podróż metrem i pzrypadkowo przeczytany wiersz na ścianie, który poruszył autora i stał się duszą dalszej opowieści. Poezja musi pzrecież dotrzeć do nas, poeta musi trafić na moment współodczuwania .Ów niepodpisany wiersz zaczarował autora. Zaczął szukać wiadomości o autorce. To było jeszcze przed internetem.Takowe poszukiwania wymagały żmudnego szperania w bibliotekach. W ten sposób dowiedzieliśmy się
o czeskiej poetce,która późno debiutowała, o jej emigracji, samobójstwie męża, przesłuchaniach. Zwykła urokliwa opowieść o spotkaniu z literaturą i nieprzeciętną osobą...
Zachęca do poznania następnych…, o których opowiem później. 

Spotkania z lieraturą są chwilą zatrzymania, zadumania, bycia z sobą, chwilą ciszy i spokoju. Zapominam o świecie, o lękach, konflikcie Rosji z Ukrainą, wszelkich nowych "lex" wymyślanych przez rząd, wizji omikrona w Polsce i braku działań władzy. 

 

sobota, 27 listopada 2021

Abstrakcja polityczna w cieniu covida i krakowskich "Dziadów"

 

Czy laik jest w stanie zrozumieć to, co dzieje się w naszym kraju? Poziom abstrakcji niekiedy przerasta wyobraźnię. Kolejna fala pandemii zawładnęła Polską. Tak zawładnęła, bo chyba tylko u nas, walka
z pandemią polega na wystąpieniach przedstawicieli władz, którzy twierdzą, że jest dobrze, damy sobie radę. 
Czy można czuć się bezpiecznie w państwie rządzonym przez ludzi, którym obce jest dobro społeczeństwa, o demokracji słyszeli chyba tylko na lekcjach historii starożytnej?
Czuję zagrożenie, bo boję się coronowirusa, boję się o bliskich, że zarazą się. Mam wrażenie, że rządzą nami antyszczepionkowcy i niewierzący w covida. Przecież im się nie spodobają  ograniczenia, locdawny, więc ich nie robimy nic.
Bezradność, głupota, ignorancja władzy i śmierć setek ludzi – to nasza rzeczywistość' Czuję zagrożenie, bo populistyczne działania rządu służą tylko zwiększaniu słupków, a nie wspólnemu dobru, bo rozdają  pieniędze, których nie mają.
Przeraża  mnie sytuacja na granicy wschodniej, sądy, które nie są autonomiczne i bezstronne, burmistrz , któremu "Dziady" Mickiewicza kojarzą się z opozycją i antypolskością, nagle obniżki akcyzy benzyny. Boję się o moją córkę i inne młode kobiety, że ciąża może zagrozić ich życiu i psychice.

Przyszły czasy, które znów wymagają odwagi w podejmowaniu codziennych decyzji. Nauczyciele, lekarze,sędziowie mogą znaleźć się w sytuacji wymagających kroków niezgodnych z ideologią. Czy w takiej sytuacji, każdy nauczyciel będzie przedstawiał tylko fakty, wszystkie bez wyrzucania źle widzianych wydarzeń, czy każdy będzie uczył myślenia? Skoro "Dziady" mogą jak w roku 1968 być "antyrządowe", władzy lękającej się o swój status wszystko może tak kojarzyć się. Demokracja polega na dyskusji, wielokulturowości, różnych poglądach, które współistnieją. Czy jest jeszcze u nas demokracja?

To wszystko wydaje się bez sensu. Martwimy się o codzienne drobne sprawy, a tym czasem Ukraina boi się agresji Rosji, Białoruś robi, co chce z opozycją, nie wspomnę już o naszej wygasającej demokracji . Wielcy tego świata załatwiają swoje sprawy, nikt nie wpłynie na państwa totalitarne, nikt nie zaryzykuje wojny. Zostają zwykli ludzie, którzy pragną tylko zwykłego życia. Jest NATO, jest Unia, USA i Rosja , Białoruś, Chiny . W tym starciu wolności z totalitaryzmem, zwycięża totalitaryzm. Zawsze trudno radzić sobie z ludźmi bezczelnymi, aroganckimi. Tak samo jest w polityce. Jedynym środkiem, są chyba sankcje ekonomiczne, które jak widać nie zawsze działają. Do tego dochodzą takie ewenementy jak Polska, w której społeczeństwo wybiera władze prowadzące nas ku totalitaryzmowi. Dlaczego nie można zająć się codziennością, ekologią, , aby nie było głodu, biedy, zniewolenia? Wiem, to naiwne pytania, jak pisała w ubiegłym wieku W. Szymborska, ale te naiwne pytania wciąż są aktualne.