Miłośniczka poezji, gór i sztuki. Kocham codzienność, lubię " nie mieć nic na głowie". Kocham ludzi. Kiedyś zaczęłam publikować zapiski z zeszytu na nieistniejącym już blox.pl. Moje dzieci dorosły,a ja wciąż utrwalam emocje , przemyślenia, czasem irytacje. Piszę o samotności i radości, polityce i szkole, ale bywa, że milczę, gdy zbyt boli, bądź zbyt cieszy i szczęście boję się spłoszyć.
sobota, 5 czerwca 2021
#4 czerwca 1989 r. po latach
sobota, 10 kwietnia 2021
Znów żegnamy klasę
Grzeczna i cicha. Tak mieli od początku. Ostatnio uczeń z 2ep stwierdził: nasza
klasa jest martwa. To samo można powiedzieć o 4f. Uwielbiam ich, ale od
pierwszej klasy staram się ich "odmartwić" .Na polskim powinni mówić,
nie zgadzać się, twierdzić, że coś jest wreszcie super, a coś głupie, kłócić
się ze mną. A Oni nic...zgadzali się na wszystko. Cisza dzwoniła w
uszach, czasami zastanawiałam się, czy nie zemdleli, czy jeszcze żyją?.
W czwartej klasie znieśli nawet pisanie rozprawek co tydzień .A tego
najbardziej nie lubili od początku. Teraz myślę, że owa "martwość"
była kamuflażem. Po prostu uczyli się, tak aby nikt o tym nie wiedział. Dziewczyna,
która nigdy nie mogła naskrobać choć pół strony, twierdziła, że nie umie,
zaczęła oddawać prace. Może nie na piątkę, ale przyzwoite. Inna prosi o pomoc,
bo chce nauczyć się pisać samodzielnie, osoba wiecznie na nie, tworzy
najsensowniejsze wypracowania, okazuje się, że klasowy leser, gdy zechce mu
się, potrafi myśleć. Myli tematy, ale na maturze są tylko dwa do wyboru.
Jak w każdej klasie ujawnił się pracuś , oczywiście w granicach rozsądku oraz
sprawiający dobre wrażenie - człowiek wierzący, że... nauczyciel tego nie
widzi. Mistrzowie "kopiuj wklej" po cichu oczywiście, bez afiszowania
się, odkryli, że to się nie opłaca. Co klasę pokonało na polskim? Wesele i
Zemsta. Zbuntowali się. Choć był to bunt niemy. Prace oddało tylko kilka
osób.
Co ich teraz czeka? Mają zdać maturę na co najmniej 60%. Na maturze muszą być
"miemi" ,więc uda im się. Cztery lata pracowali w końcu w
ciszy. Będą realizować swoje marzenia, toczyć codzienna zwykłą walkę z
życiem. I wiecie co? Będzie ich brakować! Co roku klasy kończą szkołę, co roku
zostawiają pustkę, żal, że to ich szkolne życie już minęło, że razem już ich nie
zobaczymy, nawet na Teamsie….
sobota, 3 kwietnia 2021
Gdy pandemia odejdzie, ucałuję każdego spotkanego człowieka
Jest 7 rano, szykuję się do pracy. Praca zdalna,
ale mimo wszystko jedna normalna rzecz, która została.Bo przecież
wszystko jest inne. Inaczej robi się zakupy, patrzy na kichających, wita
ze znajomym, planuje, a właściwie nie planuje przyszłości.
Jeśli skończy się kiedyś covid, wyjdę w
najbardziej zaludnione miejsce i ucałuję każdego spotkanego przechodnia.
Mam dosyć Covida, mam dosyć maseczek, mam dosyć braku przyszłości! Czy kiedyś to się skończy? Czy nauka poradzi sobie? Chcę przytulić się do spotkanego na ulicy człowieka, chcę planować wakacje, siedzieć w zatłoczonym kinie, biegać bez maseczki. Ba, chcę tylko dobrze widzieć przez niezaparowane okulary .
sobota, 27 lutego 2021
Protest mediów
Teraz bardzej boli ograniczanie, gdy się
zaznało wolności. W latach 80. byliśmy przyzwyczajeni do cenzury, buntowalismy
się, walczyliśmy, ale normalny świat znaliśmy z filmów, wyjazdów zagranicznych,
jeśli otrzymało się paszport i wizę. Walczyliśmy o marzenie. Teraz nie możemy
stracić tego.. Taka zwykła rzecz poranna prasówka w internecie, stała się
rytuałem. Dziś odcięci od informacji, nie umiemy żyć. Cisza w necie, cisza w
tv. Na FB można z kimś pogadać, wyrazić opinię.To pierwszy odruch, ale Tu też
dziś w ramach protestu powinniśmy milczeć.
Czy dojdziemy do modelu węgierskiego. Własnie, w
lutym 2021 r.pada ostatnia wolna stacja radiowa w Budapeszcie. Co wiedzą
Wegrzy o świecie, o własnej rzeczywistości? Tylko to, co zechcą pisać oficjalne
media. Tam już się to dzieje. Nie dopuśćmy, by wolność słowa, by dostęp do
różnych informacji, mediów stał się fikcją!
czwartek, 7 stycznia 2021
Zatwierdzenie prezydenta w USA
Czy to upadek demokracji w USA? Mam nadzieję, że nie.
Kochani uczniowie , dlatego czytamy różne teksty, często nudne dla Was , dlatego szukamy w necie informacji, dlatego zmuszam do samodzielnego myślenia, abyście umieli krytycznie myśleć, mieć swoje zdanie, selekcjonować informacje, ba też fake newsy, abyście nie dali się manipulować i kierowali mądrością. Bardzo łatwo popaść w populizm, bo bywa wygodny. Wierzę w Was!
środa, 23 grudnia 2020
Wigilia w cieniu covida i kwarantanna w żłobku
Znalazałam zdjęcie sprzed lat. Choinka, kilkuletnia dziewczynka na rękach taty. Wszyscy szczerze uśmiechnięci. To zdjęcie, przypomina mi chwile błogiej beztroski, poczucia bezpieczeństwa. Do takich chwil tak tęsknę.
Wigila rok
2020 .Pandemia covid-19
Zapomniałam się w tym roku, za bardzo szykowałam się, za bardzo... Teraz boję się o dzieci, że zachorują równocześnie , że nie dadzą sobie rady, zastanawiam się, czy pozwolą sobie pomóc i jest mi smutno, i jak zawsze nie mogę smutkiem dzielić się. Nie chcę , aby mąż i córka odczuli, że coś jest nie tak, muszę sprawić, aby byli radośni mimo wszystko. Syn z żoną i dzieckiem uwięzieni w domu też powinni być pozytywnie nastawieni. Zawsze tak robiłam, zawsze troszczylam się o innych.Tak muszę, wiem, ale nie mam już siły! Wyżaliłabym się komuś, wysmuciła, opowiedziałabym o lękach, ale wiem, że nie mogę! Nie będę przed radosnymi świętami obciążać nikogo swoimi problemami. Nie będę…
niedziela, 15 listopada 2020
Dzień niepodległości 2020
Miałam sen
Był sobie naród,który w przeszłości dużo przecierpiał .
Pewnego dnia wszystko zmieniło się. Ludzie byli wolni i szczęśliwi.
Odtąd, co roku był to dzień radości. Organizowano pochody, festyny, tańce zabawy. Na czele tych zabaw stały Mądrość, Tolerancja, Empatia. Bawili się wszyscy, wysocy i niscy, starzy i młodzi, zwolennicy zmian i przeciwnicy, dzieci i dorośli, etc.,etc. ...
Miałam sen .Ludzie byli wolni i szczęśliwi.
Świętowali dzień, który zmienił ich życie. Świętowali każdy dzień wolności. Wspólnie rozmawiali,pracowali, uczyli się. Rozwiązywali problemy, bo takowe są w każdym kraju. Mieli różne zdania, różne pomysły, wyznawali różne wartości, bo przecież byli różni.
***
11 listopada 2020.Marsz Niepodległości organizowany przez narodowców. Płoną race, płonie mieszkanie, "trwa bitwa".
Pewien minister dziękuje młodym patriotom- to nie sen !
Mistrz Gombrowicz nie wpadłby na taki pomysł.