Wszedł do tramwaju
Usiadł
Śmierdzi
Ludzie odsunęli się !
Było zimno - pewnie chciał się
ogrzać?
Może jechał do jadłodajni?
Trzymając w plastikowym worku
swój śmierdzący dobytek
Skulił się, prawie zniknął, choć
był wysoki.
Wiedział, że śmierdzi...
Może chciał z kimś pogadać, ale z
kim?
Ludzie skupili się na drugim końcu tramwaju.
Samotny, brudny, odtrącony
zmierzał w przyszłość bez nadziei.
Kiedyś był pewnie przyjacielem, szefem, mężem,
Dziś – wszedł do tramwaju, usiadł,
śmierdzi…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz