Wigilia
Do Ani zadzwoniła siostra
bliźniaczka.
- W tym roku nie będzie nas na
wigilii. Wyjeżdżamy w góry.
- Świetnie. Kiedy jedziecie?
Pociągiem? Planujecie narty, czy też piesze wycieczki?
Wiedziałam, że kiedyś spędzę
święta bez siostry-pomyślała Ania.
Kasia ma swoje życie, chłopaka,
swoje plany - to normalne.
Cieszę się, że wyjadą spędzą miło
czas świąteczny, naprawdę cieszę się…
Nie możemy zawsze razem spędzać
świąt, nie możemy zawsze często widywać się…
Nie jesteśmy już małymi
dziewczynkami, które prawie nigdy nie
rozstają się.
Przecież to tylko jeden dzień,
jedna kolacja, parę potraw, choinka, prezenty… to tylko nastrój, który mija,
chwila, poczucie bezpieczeństwa…
Naprawdę cieszę się, że wyjadą,
że spełniają marzenia.
Zadzwonił Marek.
-Może wpadniecie do nas na wieś.
W święta jest bajecznie.
-Ok. Pomyślę, ale chyba nie.
Jeśli Kasi zmienią się plany, jeśli zechcę wpaść 26 po powrocie?
Pewnie nie, bo wracają nocnym
pociągiem, zechcą odpocząć w domu..ale jednak jeśli…
2017
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz