piątek, 5 kwietnia 2019

Zaproszenie na ślub


Zaproszenie na ślub
Irytuje mnie pseudo sarmacka tradycja , pozerstwo , traktowanie tego dnia w sposób komercyjny.
Byłam uczestnikiem ciekawej dyskusji na ten temat.  Ciekawej , ponieważ niby ważnego dnia w życiu pary dotyczyła, nikt nie poruszał tematów związanych z uczuciem, z  przyszłością.  O czym rozmawiano? O pieniądzach. Jak zaprosi się dużo gości, każdy da co najmniej po  dwie,trzy stówy, zwróci się impreza i zostanie na meble na przykład. Komercja zdominowała plany młodych i rodziny. Ciekawe, czy jeszcze pamiętają, dlaczego chcą się pobrać?  Co ma zrobić gość, który  nie może dać kasy? Nie przychodzić? Nie ma nic przeciw hucznym weselom, jeśli młodzi , powtarzam młodzi  chcą tak bawić się i jeśli stać ich na to.
Podobał mi się ślub pewnej pary. Cichy . Najpierw obiad dla rodziców i świadków, następnego dnia spotkanie ze znajomymi. Nikt nie sypał kasą. Nikt nie zbierał kasy. Rodzice przecież wspierają cały czas, nie tylko tego jednego dnia. Znam młodych ludzi, którzy wspierają się, realizują swoje cele mimo trudności finansowych, np.: facet pracuje i studiuje zaocznie, dziewczyna uczy się dziennie. Musi im starczyć na wynajęcie mieszkania. Taki model pojawia się często. Jeden z moich byłych uczniów niedawno opowiadał o żonie studiującej dziennie polonistykę. Sam jest kucharzem. Znam parę , która miała bajkowe romantyczne wesele, przejazd dorożką, kwiaty…ale oni tego naprawdę chcieli. Wspomnę jeszcze , że zaręczyli się na górskim szlaku. Nie wiem, czy dostawali pieniądze, możliwe, że tak, ale wesele organizowali dla siebie, aby uczcić ten niezwykły dzień, a nie po to by pokazać się, nie planowali ile zarobią n imprezie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz