piątek, 5 kwietnia 2019

Ja


Ja
Odważna, pewna siebie, realizująca marzenia.
Ja, płochliwa pragnąca schować się przed światem. Kim jestem, mieszkanka dużego miasta, zakochana w Krakowie?
Zawsze chciałam pisać , albo uczyć, albo pracować naukowo. Wszystko udało się. Chciałam mieć dzieci -mam, chodzić po górach - i to udało się, w dzieciństwie marzyłam o wolnej Polsce-to też stało się faktem. Mam przyjaciół, pracę i na ogół spadam na "cztery łapy", przeżyłam miłość i wciąż marzę i dążę do czegoś! Cierpię na chroniczny brak kasy, ale jakoś sobie z tym radzę. Nie chciałbym robić czegoś , czego nie lubię, na przykład pracować w biurze, w banku i za to dużo zarabiać. Czasami bywa trudno, ale to nie ważne.
Ale...
Przychodzą chwile,że dziwie się, że jestem tym, kim jestem, że ktokolwiek mnie zatrudnił, że mam przyjaciół, że przeżyłam miłość.
Jestem wstrętna . Gdy sobie to przypominam, wszystko wydaje się bez sensu, nie znoszę, ale po chwili spojrzę na fajną fotkę, zajmę się pracą i o wszystkim zapominam. Chyba, tylko dzięki temu, że zapominam normalnie funkcjonuję. To boli, czasami strasznie, boli.
Mimo wszystko cieszę się, że jestem, cieszę się, bo świeci słonce, bo zdobyłam kolejny szczyt, a dziecko zdało egzamin.
Ale... nie poszłam na ślub koleżanki, bo stchórzyłam. Obcy ludzie, wszyscy piękni, a ja?
Boję się litości, boję się, że moje sukcesy, przyjaźnie, popularność w środowisku-to tylko litość!
Ale... uczniowie utrzymują ze mną kontakt nawet po wielu latach, niektórzy nadal zajmują się historią.
Wciąż, ktoś do mnie dzwoni, pisze maile, bo nie mam czasu na pogaduchy...
Ale jeśli to tylko z obowiązku?
Wiem, zajmę się życiem i znów o sobie zapomnę. Jak lubię te chwile.
2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz