Spotkania kolejne...z ojcem w Pradze czeską muzyką i czeskim patriotyzmemnn i... z czeskim językiem. Potem poznajemy historię Ewy i jej pamiętnika zapisanego w Excellu. Tak w Excellu… Mała dziewczynka, która kupowała rodzicom wódkę, znalazła zmarłego ojca, w szkole była najlepsza, bo tak postanowiła, ale jak wstydziła się brudnych nóg na wuefie! W domu nie było bieżącej wody, nie było niczego poza pijanym towarzystwem. Mimo wszystko to historia o tym jak cieszyć się życiem, o dobrych ludziach i o tym jak stać się silnym.
Uwielbiam styl tekstów Szczygła, prosty i
zarazem poetycki język, urywane myśli, żywy zapis rozmowy i jego
komentarze jak ten na wstępie do historii Ewy o najważniejszym, które
zaskakuje, o którym nie wiemy, że zdarza się właśnie.
Sposób kreowania wątku w tekstach Szczygła
przypomina poezję. Przykladem historia Ludwiki i Zosi Woźnickiej. Jedna
jest pisarką, druga bardziej krytykiem. Obie bliżniaczki, popełniają
samobójstwo, dlaczego? To nie jest
tekst chronologicznie opisujący losy pisarki, przypomina bardziej rozsypane
notatki. Przez to intryguje, przez to czyta się jak poezję, łącząc luźne
skojarzenia, zapiski rozmów.